Niezwykłe konie: Bask (Witraż x Amurath Sahib)

Data publikacji: 2019-02-20
Niezwykłe konie: Bask (Witraż x Amurath Sahib)

 

Urodził się w Polsce, a jako kilkulatek znalazł się na pokładzie statku, zmierzającego do Stanów Zjednoczonych. Rejs przez Atlantyk nieomal skończył się dla niego śmiercią, jednak Bask (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib) najwyraźniej czuł, że to jeszcze nie koniec. Mimo że do USA dotarł ranny i skrajnie wycieńczony, już wkrótce miał zmienić bieg historii. Szybko zaczęto go nazywać „Objawieniem Ameryki”, a jego sława nie przemija. Wystarczy wspomnieć, że do dziś najsłynniejsze gwiazdy filmowe stawiają konkretny warunek – sceny jazdy konnej zagrają tylko wtedy, gdy pod siodłem znajdzie się potomek Baska. Oto historia niesamowitego konia z SK Albigowa.

 

Bask (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib) 
 

Bask urodził się 9 lutego 1956 r. na terenie ówczesnej Państwowej Stadniny Koni Albigowa (dziś mieści się tam niewielka stadnina, która należy do Sadowniczo-Szkółkarskiego Zakładu Doświadczalnego). Tak narodziny przyszłej gwiazdy skomentował Roman Pankiewicz, wówczas kierownik SK: „Był wspaniałym źrebakiem, chował się zdrowo, wyróżniając się spośród rówieśników urodą i wspaniałym charakterem”. A skąd wzięło się tak nietypowe imię? Wszystko ponownie opowie Pankiewicz: „Starałem się zawsze, by konie miały krótkie, ładne nazwy, łatwe do tłumaczenia – bo już wtedy zaczynał się eksport. A Bask to dzielny mieszkaniec Kraju Basków w Hiszpanii. Jeden mój znajomy, który dużo podróżował, opowiadał, że Baskowie są bardzo pracowici. I tak koń został Baskiem. Imię to wyjątkowo do niego pasowało”.


Bask w całej okazałości



 

RODOWÓD

Ojcem Baska był janowski Witraż (Ofir – Makata/Fetysz), wnuk Kuhailana Haifiego, jeden z czterech synów (pozostali to: Witeź II, Wielki Szlem i Wyrwidąb) ogiera Ofir. Urodził się w 1938 roku – doskonale pamiętał wojnę, co mogło mieć wpływ na to, że był bardzo nerwowy i płochliwy. Bał się przypadkowych przedmiotów na drodze, widząc taką rzecz odskakiwał i wpadał w panikę. Dosiadający go Pankiewicz znalazł na to sposób – gdy koń źle reagował np. na leżącą pustą paczkę po papierosach, jeździec absolutnie nie starał się zainteresować Witraża czymś innym. Wręcz przeciwnie! Pozwalał mu na spokojne „obadanie” przedmiotu, dzięki czemu koń sam przekonywał się, że nie ma powodów do strachu.

 

Matką Baska była siwa Bałałajka (Amurath Sahib – Iwonka III/Ibn Mahomet), delikatna i śliczna ulubienica Pankiewicza. Łącznie urodziła 10 źrebiąt, a pięknie zbudowany i urodziwy Witraż był ojcem 8 z nich. Wśród potomków tej pary warto wymienić Bandolę (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib), zwaną „Królową Polski”. Klacz była jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej hodowli, co zostało uhonorowane w szczególny sposób – z okazji 200-lecia działalności SK Janów Podlaski Poczta Polska wydała serię znaczków, a na jednym z nich pojawiła się Bandola (więcej o serii znaczków pisaliśmy TUTAJ).




Gene LaCroix i ogier Bask (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib) 

 

BASK W POLSCE

W SK Albigowa Bask przebywał do 2. roku życia, a już pół roku później po raz pierwszy pojawił się na Służewcu. Brał udział w wyścigach przez 4 kolejne lata – łącznie pobiegł w 40 gonitwach. Jego wyniki były dobre: 8 razy wywalczył zwycięstwo, 7 razy zajął 2. miejsce, 7 razy uplasował się na 3. miejscu. Na tym etapie bacznie obserwował go Zenon Lipowicz, jeździec, trener koni wyścigowych i późniejszy zastępca dyrektora Państwowych Torów Wyścigowych w Warszawie: „Jazda na Basku była przyjemnym relaksem. Był koniem posłusznym, szybko reagującym na żądania jeźdźca, odważnym i niełatwym do wyprowadzenia z równowagi. Ponadto miał wspaniały akcję w galopie, którą cechowała miękkość i sprężystość araba oraz posuwisty i długi krok konia pełnej krwi. Ustawiony na odpowiednią szybkość potrafił pokonać cały dystans treningu, w tym samym tempie galopu, nie ciągnąć i nie wymagając pobudzenia”. Pomimo tych sukcesów, w Polsce Bask najwyraźniej nie był postrzegany jako interesujący do wykorzystania w hodowli. Po warszawskich biegach koń stacjonował w SK Janów Podlaski, jednak nie pokrył żadnych klaczy. W 1962 r. Bask został sprzedany za wręcz symboliczną kwotę – dr Eugene Le Croix (hodowca z Arizony) zapłacił jedynie 3 tysiące dolarów. Koń przebywał w Janowie jeszcze do lutego 1963 r., a już za chwilę miał wypłynąć w rejs do Stanów Zjednoczonych.



Ogier Bask na lonży

 


BASK W STANACH ZJEDNOCZONYCH

Rejs okazał się prawdziwym koszmarem. Na pokładzie statku znalazło się 20 koni z Polski, w tym również Bask, a opiekunem zwierząt był Ignacy Jaworowski, hodowca i dyrektor SK Michałów w latach 1953-1997. Podróż miała zająć 5 dni, jednak warunki pogodowe – ciągły mróz i mocne sztormy – wydłużyły rejs do 5 tygodni. Jaworowski na szczęście zabrał ze sobą większy zapas pożywienia dla zwierząt, jednak tak długie przebywanie na morzu bardzo źle wpływało na większość koni. Wpadały w panikę, wzajemnie się tratowały i raniły. Podróż przeżyły tylko 4 konie. Pod koniec rejsu również Bask był bliski śmierci – przewracał się i był ranny, jego stan ogólny był ciężki. Jaworowski mówił do niego, że przecież jest fantastycznym koniem i to nie może być koniec. Bask nie poddał się, udało mu się dotrzeć do USA.

 

Na miejscu ogier otrzymał niezbędną pomoc weterynaryjną, a oglądający go hodowcy byli nim zachwyceni. Od razu docenili jego piękno, budowę oraz sposób poruszania się. Po wyleczeniu i regeneracji Bask zaczął brać udział w najbardziej prestiżowych konkursach hodowlanych, a lista zwycięstw robi wrażenie. Tytuły wywalczył m.in. na: Scottsdale Champion Stallion (1964), US National Top-Ten Park (1964), Spokane Reserve Champion Park (1965), US National Reserve Champion Formal Driving (1967) czy US National Reserve Champion Formal Combination (1967). Dla Baska nie miało znaczenia, czy ma zaprezentować się pod siodłem, czy w zaprzęgu. Jego wszechstronność była imponująca. Obserwujący go w USA Zenon Lipowicz nie ukrywał zachwytu: „Bask z dumnie uniesioną, osadzoną na długiej szyi, piękną głową, z ogromnym, wyrazistym, pełnym ognia okiem, wysoko uniesionym proporcem ogona. Sprężystym krokiem, prawie nie dotykając ziemi poruszał się po ringu. Wzbudzał okrzyki podziwu i zachwytu widzów. Kiedy zatrzymał się i zastygł w bezruchu, sprawiał wrażenie wspaniałego posągu króla zwierząt". Jak można się domyślać, w Basku zaczęto widzieć ogromną szansę na spektakularne rozwinięcie amerykańskiej hodowli koni arabskich.



Wspaniały Bask w obiektywie Johnny Johnston

 


POTOMSTWO

W 1963 r. pokrycie klaczy przez Baska kosztowało 500 dolarów. Ogier już pod koniec lat 60. cieszył się opinią czołowego reproduktora w USA, dlatego wymagana kwota za pokrycie systematycznie rosła – w 1975 r. wynosiła 10 tysięcy dolarów. Łącznie Bask spłodził 1046 źrebaków, z czego aż 495 z nich zostało później czempionami. Co ważne, dzieci „Objawienia Ameryki” przekazują talent kolejnym pokoleniom. Dziś szacuje się, że Bask jest przodkiem 25% amerykańskich koni arabskich.


Na pierwszego urodzonego w Polsce potomka Baska trzeba było czekać aż do 1983 r. Urodzona w SK Michałów Wizja (El Paso – Warmia/Comet) przez kilka lat przebywała w USA (dzierżawił ją dr Eugene Le Croix), a po powrocie do Polski urodziła Winiaka (Cognac – Wizja/El Paso), wnuka Baska. Koń niestety nie wykazywał cech swojego słynnego dziadka, dlatego szybko został wybrakowany i sprzedany. To niepowodzenie wcale nie zniechęciło polskich hodowców. Ze Stanów Zjednoczonych sprowadzono syna Baska – dzięki ogierowi Biquest (Bask – Negotka/Negatiw) na świat przyszło 9 źrebiąt, w tym m.in. Ataman (Biquest – Aktorka/Embargo), który wziął udział w 49 gonitwach na Służewcu, a zwycięstwo wywalczył 9 razy. W 2002 r. do SK Janów Podlaski sprowadzono ogiera Metropolis NA (Concensus – NDL Martinique/Muscat), praprawnuka Baska. Koń ten miał na koncie m.in. tytuł US Top Ten Stallion, a w jego potomkach pokłada się ogromne nadzieje, zwłaszcza że cechują się one pięknym ruchem. Cały czas w Polsce prezentowane są konie, wywodzące się od Baska – przykładem może być III Krakowski Pokaz i Aukcja Koni Arabskich 2018 (relacja jest dostępna TUTAJ), gdzie w rodowodach wielu arabów widoczny jest Ekstern (Monogramm – Ernestyna/Piechur), prawnuk „Objawienia Ameryki”. W tym miejscu należy też przywołać Pepitę (Ekstern – Pepesza/Eukaliptus), którą w 2015 r. wylicytowano za rekordową kwotę (szczegóły można znaleźć TUTAJ).

 

Gene LaCroix i ogier Bask (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib) 

ŚMIERĆ I UPAMIĘTNIENIE

Bask padł 24 lipca 1979 r., a jego ciało spoczęło na Champions’ Cemetery, znajdującym się na terenie Kentucky Horse Park. W pewnej części Parku powstało również coś, co jeszcze bardziej świadczy o wyjątkowości ogiera. W 1996 r. Edwin Bogucki wykonał przepiękną rzeźbę Baska, a kluczowe jest to, że był to pierwszy posąg konia, przy którym nie wyrzeźbiono postaci jeźdźca. Mosiężny Bask zdobi wejście do International Museum of the Horse (Międzynarodowego Muzeum Konia).


O naszym ogierze pamiętają również największe gwiazdy! Robert Redford już podczas castingu do filmu „Zaklinacz koni” zastrzegł, że chętnie przyjmie rolę, ale wybrany przez ekipę koński „aktor” musi mieć w sobie krew Baska. Drugim przykładem może być Johnny Depp, który nie dość, że w „Jeźdźcu bez głowy” jeździł na potomku Baska, to po zakończonych zdjęciach postanowił zaadoptować konia (wspominaliśmy o tym TUTAJ). W 2017 r. Bask sam został gwiazdą filmową – jego historia zafascynowała Hannę Luizę Ceglińską-Leśnodorską do tego stopnia, że wyreżyserowała ona film dokumentalny pt. „Bask. Objawienie Ameryki”. Produkcja robi furorę na festiwalach w różnych krajach (np. na początku października 2018 r. film otrzymał nagrodę w Hongkongu), w tym także na EQUUS Film Festival, który w zeszłym roku odbył się w ramach FEI World Equestrian Games™ Tryon 2018 (więcej na ten temat TUTAJ).

 

Zwiastun filmu „Bask. Objawienie Ameryki” (2017)

 

Historia Baska nieprzerwanie wzrusza, a bez żadnych wątpliwości można stwierdzić, że był to jeden z ważniejszych koni w historii. Hodowcy z różnych zakątków świata do dziś marzą, by „drugi Bask” urodził się właśnie u nich, jednak wydaje się, że nasz arab z SK Albigowa był jedyny w swoim rodzaju i żaden inny koń nigdy go nie zastąpi.  

 

 

 

tekst i opracowanie: equista.pl, fot. www.genelacroix.com, www.stadnina.albigowa.com.pl, źródła cytatów: rmf24.pl, polskiearaby.com, stadnina.albigowa.com.pl 

 

 

 

 

Konie - zobacz rodowody

Bask

Witraż

Inspiracje

Facebook

Instagram