Gdy badeńsko-wirtemberski La Biosthetique Sam FBW (Stan The Man – Halla/Heraldik) miał 2 lata, komisja sędziowska nie przyznała mu licencji hodowlanej m.in. z powodu zbyt dużej głowy i zabawnej techniki skoku. Ten koń rzeczywiście nie był urodzonym sportowcem, jednak pomimo wszystko ostatecznie stał się jednym z najbardziej utytułowanych koni WKKW. Połączenie sił z najbardziej utytułowanym WKKW-istą na świecie Michaelem Jungiem (GER) miało tu ogromne znaczenie. Sam był koniem o niesamowitym charakterze, dzięki któremu niemal żadne zawody nie stanowiły wyzwania.
Hodowca Gunter Seitter postawił na irlandzkiego folbluta Stan The Man (Tachypous – Mary Green/Sahib) oraz klacz Halla (Heraldik – Grey Girl/Godehard) rasy badeńsko-wirtemberskiej – efektem tego połączenia był Sam FBW, który przyszedł na świat 10 marca 2000 r. Już 2 lata później został zaprezentowany komisji w miejscowości Marbach, a choć jego hodowca był pewny sukcesu, na miejscu mocno się rozczarował. Nie dość, że Sam nie otrzymał licencji, to jeszcze sędziowie nie dostrzegli w nim szczególnej wartości hodowlanej. W ich ocenie koń miał zdecydowanie zbyt dużą głowę, do tego kiepsko się prezentował i cechował się dość zabawną techniką skoku. W takiej sytuacji Gunter Seitter postanowił wystawić Sama na aukcję, podczas której Sabina Kreuter zapłaciła za niego 10 tys. dolarów, tym samym stając się nową właścicielką konia. Nieco później Seitter polecił Sama Michaelowi Jungowi, wówczas wschodzącej gwieździe WKKW.
Nowy duet zwrócił na siebie uwagę w 2006 r., kiedy to Jung i wałach wywalczyli srebro w kat. 6-latków podczas Mistrzostw Świata Młodych Koni w Lion d’Angers (2006). W kolejnym roku powtórzyli ten sukces, choć już oczywiście w innej kategorii, tym samym potwierdzając, że zdobycie pierwszego medalu nie było dziełem przypadku czy chwilowego szczęścia. Słabe skoki, fatalna budowa, jeszcze gorsza prezencja i brak talentu – skoro było tak źle, skąd nagle wzięła się opinia najlepszego konia WKKW ostatnich lat? La Biosthetique Sam FBW nadrabiał odwagą, niesamowitą energią i niewyobrażalną wytrzymałością. Podczas ceremonii dekoracji pod koniec Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (2016) było widać, że konie są bardzo zmęczone po trudach intensywnej i wymagającej rywalizacji – na Samie nie zrobiło to żadnego wrażenia, a wręcz dalej tryskał energią! Na zawodach był nie do zatrzymania, za to w stajni wyróżniał się spokojem i opanowaniem, bo po prostu dobrze wiedział, kiedy należy zachować siły na później. 
Wcześniej wspomniane sukcesy Michaela Junga i Sama to zaledwie niewielka część znaczących osiągnięć tej pary, która tworzyła duet przez ponad dekadę. Niemiecki WKKW-ista i wałach wywalczyli m.in.: złoto podczas finału FEI World Cup™ w Strzegomiu (2009), brąz na Mistrzostwach Europy w Fontainebleau (2009), złoty medal w ramach Światowych Igrzysk Jeździeckich w Lexington (2010), a także podwójne złoto zarówno podczas Mistrzostw Europy w Luhmühlen (2011), jak i Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012). Ponadto odnieśli też zwycięstwa w prestiżowych zmaganiach w Burghley (2015) i Badminton (2016), tym samym zdobywając Wielkiego Szlema WKKW – Rolex Grand Slam of Eventing* i na zawsze zapisując się na kartach historii tego sportu. Jako 16-latek Sam wziął też udział w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro (2016), gdzie bez większego wysiłku zdobył złoto w klasyfikacji indywidualnej i srebro w klasyfikacji drużynowej. 
W marcu 2018 r. Michael Jung zapowiedział, że po tym sezonie Sam już przejdzie na zasłużoną emeryturę. Ich ostatnimi wspólnymi zawodami były majowe zmagania w Badminton (2018), podczas których duet zajął 10. miejsce, a w październiku Niemiec ogłosił oficjalne zakończenie kariery sportowej La Biosthetique Sam FBW (Stan The Man x Heraldik).
Ostatnie lata wałach spędził na farmie Michaela Junga, gdzie korzystał ze spokojnej emerytury na padoku. Zawodnik wielokrotnie publikował w swoich mediach społecznościowych filmy oraz zdjęcia ukazujące, jak La Biosthetique Sam FBW (Stan The Man x Heraldik) odpoczywa z dala od sportu.
Wczoraj wieloletni partner tego niezwykłego konia opublikował poruszający wpis pożegnalny. Wałach mając 26 lat odszedł wczorajszym popołudniem (16.02.2026), pozostawiając po sobie smutek i pustkę wśród wszystkich, którzy kochają WKKW i dla których był legendą.