Scott Brash planuje pożegnanie wałacha Hello Sanctos

Data publikacji: 2019-12-10
Scott Brash (GBR) & Hello Sanctos (Quasimodo van de Molendreef x Nabab de Reve) podczas LGCT Valkenswaard, fot. Stefano Grasso/LGCT
Scott Brash (GBR) & Hello Sanctos (Quasimodo van de Molendreef x Nabab de Reve) podczas LGCT Valkenswaard (2015)



17-letni wałach Hello Sanctos (Quasimodo van de Molendreef – Nasia van het Gravenhof/Nabab de Reve) to duma Scotta Brasha (GBR), ponieważ to dzięki niemu zapisał się w historii jeździectwa. Zawodnik nigdy nie ukrywał, że wałach odmienił jego życie, jednak teraz przyszedł czas na zakończenie kariery tego niezwykłego konia.


After an incredible journey together, my owners and I have decided it’s time to retire the legendary Hello Sanctos. This short film highlights just what an amazing horse he is and we can’t thank him enough for changing our lives. We will have a special retirement service for him CHI Geneva on Saturday 14 December, a show that means a lot to us as it is where his Rolex Grand Slam of Show Jumping journey started. #legend #hellosanctos #jumpintohistory #rolexgrandslam

Opublikowany przez Scotta Brasha Piątek, 29 listopada 2019
Krótkie podsumowanie kariery Hello Sanctosa (Quasimodo van de Molendreef x Nabab de Reve)



Hello Sanctos
rasy SBS (belgijski koń sportowy) przyszedł na świat 13 maja 2002 r., za co odpowiadał holenderski hodowca Willy Taets. Początkowo nadano mu imię Sanctos van het Gravenhof, a pierwszym jeźdźcem został Peter Wylde (USA), który trzymał wodze przez 2010 r. Następnie konia przejęła Katharina Offel (GER), która wówczas startowała pod ukraińską flagą. Wkrótce wieść o koniu z potencjałem dotarła do sponsorów Brasha – lordowie Kirkham i Harris kupili Sanctosa z myślą o starcie Brytyjczyka w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (2012). Wspólny start nowego duetu zakończył się zajęciem 5. miejsca w klasyfikacji indywidualnej, jednak była to zaledwie „rozgrzewka”. Rok później wywalczyli już brąz w klasyfikacji indywidualnej i złoto w klasyfikacji drużynowej podczas Mistrzostw Europy w Herningu (2013), następnie uczestniczyli w Światowych Igrzyskach Jeździeckich w Caen (2014), jak również wygrali ogromną liczbę konkursów Grand Prix – przykładem może być
LGCT Miami Beach (2015). Największym i najbardziej spektakularnym osiągnięciem wałacha jest zapisanie się w historii za sprawą  zdobycia Wielkiego Szlema w Rolex Grand Slam of Showjumping (2015), a trzeba dodać, że do dziś jest jedynym koniem, który tego dokonał! Światowa Federacja Hodowców Koni Sportowych (World Breeding Federation for Sport Horses, WBFSH) wyróżniła go mianem najlepszego konia skokowego świata (2014, 2015). Oczywiście tak rewelacyjne wyniki przekładały się także na świetne zarobki – w samym cyklu LGCT Hello Sanctos zarobił ponad 1 mln euro! Tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro (2016) Brash zasmucił swoich fanów informacją o wycofaniu się ze startu, przyczyną były kontuzje jego koni, w tym także Hello Sanctosa. Z czasem wałach powrócił na parkury świata, jednak teraz już czas na zasłużony odpoczynek! 


Scott Brash (GBR) & Hello Sanctos (Quasimodo van de Molendreef x Nabab de Reve) podczas Rolex Grand Prix w ramach Indoor Brabant (2015)





29 listopada zawodnik opublikował post, w którym poinformował o nadchodzących zmianach. On i jego sponsorzy podjęli decyzję o zakończeniu kariery sportowej Hello Sanctosa, a uroczyste pożegnanie konia odbędzie się 14 grudnia br. podczas CHI Geneva, czyli ostatniego etapu Rolex Grand Slam 2019




tekst i opracowanie: equista.pl, fot. Stefano Grasso/LGCT




Konie - zobacz rodowody

Sanctos van het Gravenhof / Hello Sanctos