Sylwetka: W drodze do Normandii - Marta Dziak-Gierlicz

Data publikacji: 2014-08-07
Marta Dziak-Gierlicz

 

Młoda, utalentowana, po czerwcowym sukcesie w Strzegom Horse Trials (3m CCI***) usłyszała o Niej cała Polska. Marta Dziak-Gierlicz na niespełna miesiąc przed Światowymi Igrzyskami Jeździeckimi (na które się wybiera) opowiada o swoich koniach, karierze i swoim miejscu na ziemi. 

 

Equista: Piękne miejsce, opowiedz coś więcej o swojej stajni, w której teraz jesteśmy

Marta: To moje miejsce na ziemi… Razem z mężem Arturem prowadzimy tu ośrodek jeździecki. Zaledwie 60 km dzieli nas od zgiełku Warszawy. To idealne miejsce na trening koni i spokojne życie.

  

 Marta & Vacat w Sulbinach

  

Equista: Jak zaczęła się Twoja przygoda z jeździectwem, z końmi?

Marta: Rozpoczęła się w Starej Miłosnej, tam stawiałam pierwsze jeździeckie „kroki”. Poważniej i bardziej sportowo zaczęłam jeździć od 1996 roku. Zawsze najbardziej fascynowało mnie WKKW i tak też pozostało do dziś (śmiech)

Equista: Pierwsze starty w zawodach, pierwsze sukcesy, wiążesz je z jakimś konkretnym koniem?

Marta: Tak tym koniem był Saldo (Libellus-Sardynia/Arak) to koń z którym są związane moje pierwsze sukcesy. Był wielkim (182cm) wielkopolakiem o jeszcze większym sercu niż jego gabaryty. Przekochany koń

Equista: Jakie sukcesy mu zawdzięczasz?

Marta: Było ich wiele, tych wielkich i tych małych ale do najważniejszych należą dwa medale: Mistrzostw Polski - brąz na Mistrzostwach Polski Juniorów w Starej Miłosnej (2003r) i złoto na Mistrzostwach Polski Młodych Jeźdźców w Białym Borze (2007r). W 2003-2004 razem z polską drużyną zajęliśmy 4 i 5 miejsce na Mistrzostwach Europy Juniorów.

Equista: Imponujące, wielkie gratulacje. Jak teraz przedstawia się stawka Twoich koni?

Marta: Obecnie moim podstawowym koniem jest 14-letni angloarabski wałach Vacat JP (Veritas - Valagia xx/Chiavari xx) – wyjątkowy pod każdym względem (uśmiech).

Equista: Jak trafił do Ciebie?

Marta: Vacata kupiliśmy w SK w Janowie Podlaskim. Był wtedy bardzo młody, miał  2,5 roku i został wystawiony na przetarg. 

Equista: Wiedziałaś od początku, że to ‚ten koń’?

Marta: Gdyby to było takie proste (śmiech). Sugerowaliśmy się głównie jego ‚papierem’ i oglądaliśmy go tylko na biegalni. Właściwie to skłoniło nas do kupna. Od początku uważałam, że to dobry koń ale dopiero czas pokazał jak dobry. 

  

  Marta & Vacat, Strzegom Horse Trials 2014, fot. Katarzyna Boryna

 

 Marta & Vacat Strzegom Horse Trials 2014

 

Equista: Udanie zadebiutowałaś na Vacacie w międzynarodowych konkursach rangi 3* zajmując wysokie lokaty, potwierdziło to Twoje przypuszczenia?

Marta: Dokładnie tak. Od początku Vacat uwielbiał skakać, ale np. z odwagą u niego bywało różnie (śmiech). Jest wielkim indywidualistą: nie lubi dotykania i przytulania, to może odbywać się tylko na jego zasadach. Nie pija wody z poidła ale to akurat w dużej mierze przez wadę zgryzu, którą ma. Nie można mu przeszkadzać podczas jedzenia. W sumie to niewielkie „wady”, bo to idealny koń!

Equista: Co z pozostałymi końmi z Twojej stajni?

Marta: Razem z mężem Arturem prowadzimy ośrodek jeździecki. Mamy stawkę własnych koni oraz konie w treningu ogólnorozwojowym, nie skupiamy się tylko na WKKW.

Equista: Czy masz konia, który w przyszłości mógłby zastąpić Vacata?

Marta: Tak, takim koniem może być og. Ezop (Dounba xx - Emanacja Szał). Ma 5 lat i również jak Vacat jest z SK Janów Podlaski. W ubiegłym roku rozpoczął starty.

  

Ezop (Dounba xx - Eminencja/Szał) hod. SK Janów Podlaski

  

Equista: Czy Ezopa też niedługo zobaczymy na międzynarodowych zawodach, masz już sprecyzowany plan startów dla niego?

Marta: Dla młodego konia najlepszym planem startowym jest czas. Dlatego kompletnie mi się nie spieszy i wiem, że czas i cierpliwość poświęcona młodemu koniowi zaprocentuje w późniejszych latach i w bardzo trudnych startach.

Equista: A inne ciekawe młode konie w treningu?

Marta: Mamy w treningu kilka ciekawych koni. Bardzo obiecujący wydaję się 4-letni syn słynnego Ekwadora - Eventing Dream pana Jacka Kowerskiego. To na pewno ciekawy i zdolny koń.

Equista: WKKW to bardzo wymagająca i trudna dyscyplina. Jak trenujesz i z kim?

Marta: Staram się poświęcać koniom dużo czasu i uwagi. Bardzo skupiam się na codziennej pracy, na ujeżdżeniu. Wiem, że każdy element treningu jest ważny i nie można go pominąć. Nie spieszę się z niczym.

Regularnie wyjeżdżam na konsultacje do czołowego niemieckiego wkkwisty- Andreasa Dibowskiego, a w pracy ujeżdżeniowej pomaga mi kadrowiczka PL Gabriela Jaworska Mazur.

Equista: Jakie miejsce zajmują konie w Twoim życiu?

Marta: Jeździectwo i konie są dla mnie bardzo ważne. Najwiekszą motywacją do pracy są dla mnie moje konie, i te starsze i młodsze. Każde z tych zwierząt uczy mnie czegoś nowego i powoduje, że stale mam potrzebę rozwoju.

Equista: Jakie masz jeździeckie plany i marzenia? Czy zazębiają się? 

Marta: Moim jeżdzieckim oczywiście marzeniem jest rozwój. Chciałabym jeździć coraz lepiej i coraz lepiej też trenować powierzone mi konie. Stąpam mocno po ziemi i jestem realistką. Marzenia typu start w MŚ, czy udział w IO ma każdy sportowiec ale w moim przypadku pojawiają się one raczej wraz ze startami jakie odbywam.

Equista: Czyli nie planowałaś MŚ w swojej głowie wcześniej?

Marta: Tak naprawdę zaczęłam marzyć o MŚ dopiero po udanym starcie w Strzegomiu. Zawsze stawiam sobie cele, które są w moim zasięgu.

Equista: Pakujesz się już na MŚ?

Marta: Mentalnie zapewne tak. Nie mogę nie wspomnieć, że wyjazd do Normandii mógł dojść do skutku dzięki zaangażowaniu wieli osób. Chciałabym podziękować za wsparcie firmie Equinox, Stadninie Koni w Janowie Podlaskim, Polskiemu Związkowi Hodowców Koni oraz oczywiście narodowej federeacji. Bardzo dziękuję za tą szansę!

Equista: Z całego serca życzymy powodzenia w kolejnych startach i oczywiście trzymamy mocno kciuki za Normandię i dalszy rozwój sportowej kariery! Dziękujemy bardzo za rozmowę.

 

Marta & Vacat w Sulbinach

 

Marta Dziak-Gierlicz ur. 1986 zawodniczka konkurencji WKKW i reprezentantka Polski odnosi liczne sukcesy w zawodach krajowych i międzynarodowych. Wraz z mężęm prowadzi Ośrodek Jeździecki Sulbiny położoony ok. 60 km od Warszawy

Największe sukcesy odnosi i odnosiła na koniach Vacat i Saldo

Vacat 

  • Breda CIC3* 2013 – 13. miejsce (najlepsza z Polaków)
  • Strzegom CIC2* 2011 - 6. (najlepsza z Polaków)
  • Pardubice CIC3* 2011 - 3. miejsce
  • Pardubice CIC3* 2010 – 3 miejsce
  • Strzegom CIC2* 2009 – 10. miejsce
  • MPMK Biały Bór 2006 – srebrny medal (konie 6-letnie)

Saldo

  • ME Juniorów, Pardubice 2003 – 38. miejsce/5 w drużynie
  • ME Juniorów, Pratoni del Vivaro 2004 – 25 miejsce/4 w drużynie (najlepsza w polskiej drużynie)
  • MPMJ Biały Bór 2007 – złoty medal 

www.koniesulbiny.pl

 

 

 

 

Inspiracje

Facebook

Instagram